Brzezin i Grodzisk, mała rewolucja nad Kanałem Żerańskim
Teren dawnej betoniarni przy ul. Białołęckiej 381 ma szansę na nowy rozdział w swojej historii. Co może się tam wydarzyć? Mieszkańcy Brzezin i Grodziska nie mają zamiaru czekać na łaskę deweloperów! Przygotowali petycję do Rady i Zarządu Dzielnicy Białołęka, w której radzą, jak zagospodarować ten kawałek przestrzeni, by stał się prawdziwym miejscem społecznych spotkań.
Wizja lokalnych aktywistów jest ambitna i zróżnicowana. Chociaż nie są przeciwnikami odnowy przestrzeni wodnej i sportów wodnych, ich najważniejszym postulatem jest przystani na miarę XXI wieku. Miałaby tam powstać wypożyczalnia kajaków i desek SUP, slip, pomost, a nawet wiata grillowa, która stanie się sercem spotkań sąsiedzkich. Świeża woda pitna i stacja naprawy rowerów to kolejne elementy, które mają zagwarantować, że każdy poczuje się tam dobrze – od rodzin z dziećmi po zapalonych rowerzystów.
Dom Brzeziny?
Ale mieszkańcy mają jeszcze większe plany! Proponują budowę całorocznego obiektu, który roboczo nazwali „Domem Brzeziny”. Na co dzień ma służyć jako sala wielofunkcyjna, klub seniora czy świetlica. Każda przestrzeń powinna odpowiadać na potrzeby społeczności. Kawiarnia, toalety i prysznice dla rowerzystów to standard, który w końcu powinien zagościć w takich miejscach.
Patrząc na zagospodarowanie terenu, warto zwrócić uwagę na jego potencjał przez cały rok, nie tylko w sezonie letnim. Lokalne pomysły przewidują mobilne lodowisko, saunę czy miejsce dla morsów. Zimowe atrakcje? Brzmi interesująco, a bulwar nad kanałem to kolejny element, który przyciągnie spacerowiczów. Droga rowerowa i promenada piesza powinny ułatwiać dostęp do piękna natury, a przy tym integrować mieszkańców.
Zieleń zamiast betonu
Kto by pomyślał, że w miejscu, które kiedyś tętniło dźwiękami betoniarki, dzisiaj ma powstać zielona oaza? Propozycje zakładają budowę łąki rekreacyjnej z amfiteatrem, placem zabaw oraz strefą relaksu z plenerową siłownią. Mały hostel dla turystów rowerowych? Doskonały dodatek, który wpisuje się w obecne ścieżki turystyczne, takie jak EuroVelo 11.
Mieszkańcy nie ustają w staraniach, by ich pomysły zostały wysłuchane. Kluczowym elementem tej inicjatywy są konsultacje społeczne, które powinny stanowić fundament pod przyszłą koncepcję. Odpowiednie planowanie ma wyeliminować chaos i krzyżujące się interesy. Dbają przy tym o spokój swoich okolicy – wnioskują o strefę cichą oraz odpowiednie ograniczenia w organizacji imprez.
Autorzy petycji z czułością opisują potencjał, jaki niesie ze sobą wspomniany teren. W końcu to duży i płaski obszar, idealnie położony pomiędzy ul. Cieślewskich a Kobiałką. Ich zdaniem, dobrze przemyślane zagospodarowanie tego miejsca mogłoby wpisać się w inne inwestycje i zmienić oblicze Białołęki.
Kruszyć gruz, nie marzenia
Ciekawym akcentem jest propozycja wykorzystania gruzu po dawnej betoniarni. Mogłyby z niego powstać gabiony, stopnie amfiteatru czy nasyp pod górkę saneczkową. Świetny przykład na to, jak z odpadów można stworzyć coś wartościowego!
Podsumowując, mieszkańcy Brzezin i Grodziska odważnie stawiają czoła przeszłości, za pomocą kreatywnego myślenia projektują przyszłość. Pamiętajmy, aby ich głos nie pozostał bez echa. Petycja ma być kanałem do przekazania ich marzeń do Urzędu Dzielnicy Białołęka. A pełna koncepcja zagospodarowania z wizualizacjami? Już dostępna na stronie przystanbrzeziny.pl. Szukajmy przestrzeni, które łączą – nie dzielą!
— R.M.

