Zatrzymani na gorącym uczynku! Narkomani i pijani kierowcy w rękach policji – czy to koniec drogowym bandytom?

Policja łapie narkotykowych kierowców w stolicy — czas na miastowe pranie?

Nowa akcja policji w Warszawie pokazała, z jak monumentalnym problemem mamy do czynienia na naszych drogach. I nie chodzi tu wcale o korki, które denerwują nas na co dzień, ale o kierowców, którzy wsiadają za kółko pod wpływem narkotyków, oftentimes łamiąc przy tym prawo w jeszcze bardziej wyrafinowany sposób. Aż 18 osób podejrzewanych o poruszanie się pod wpływem substancji psychoaktywnych, 29 z nielegalnymi substancjami w kieszeniach, 5 będących po alkoholu — to tylko niektóre z tragikomicznych statystyk statystycznie codziennej polskiej rzeczywistości. I nie należy zapominać, że jedna osoba mogła się zamieszać w kilka z tych wykroczeń niczym nabrodpónimo Czesiek na weselu.

Wydział Wywiadowczo-Patrolowy ursynowskiego komisariatu wszedł na wyższy poziom, wykazując czujność, która powinna być przykładem dla innych. Kierowca, który miał pecha natrafić na tenże wydział, nie mógł nawet podejrzewać, że wydobywający się z jego samochodu zapach marihuany doprowadzi go na skraj przepaści. Testy na alkohol wyszły negatywnie, ale kokaina – o, to inna sprawa. W trakcie dalszych działań policja odkryła w mieszkaniu 43-latka nie tylko 5 kilogramów różnorodnych substancji psychotropowych, ale również… no cóż, dwie jednostki broni i sporo gotówki. Wygląda na to, że na lokalnych rynkach narkotykowych pojawił się nowy gracz.

Prokuratura już wystąpiła z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. I słusznie, bo z takim towarem, to mogą być niezłe „interesy”. Ale to nie koniec, bo akcja policji rozwinęła się na mieszkańców świadczących usługi przewozowe. Mamy na przykład obywatela Rosji zatrzymanego na Wilanowie, który postanowił zlekceważyć pasy bezpieczeństwa. A testy wykazały coś, co można określić mianem „totalnego odlotu” – amfetaminę, metamfetaminę i MDMA. W tym przypadku nie użyję słowa „modelowy obywatel”, raczej „modelowy problem”. Drugi, 21-letni Polak, też nie wyszedł ze swojego szaleństwa bez konsekwencji – kokaina poddała go w ręce prokuratury.

Sądował najszybciej jak się da — w końcu sprawy nie mogą zalegać w systemie. Pięć przypadków zakończyło się błyskawicznymi wyrokami. Przykładowo jeden z mężczyzn otrzymał grzywnę 6 tysięcy złotych oraz trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów i obligatoryjną wpłatę 5 tysięcy złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym. Inny, zaledwie 2 tysiące grzywny — wygląda na to, że sąd raczej nie lubi kar za nieprawidłowe zachowanie na drodze.

Każdy, kto nieodpowiedzialnie siada za kółkiem pod wpływem alkoholu czy narkotyków, staje się nie tylko zagrożeniem dla siebie, ale przede wszystkim dla innych. O tym wszystkim muszą pamiętać zwłaszcza ci, którzy przewożą pasażerów. W ostatnim przypadku, kierowca, który wiózł czteroletnie dziecko, wszedł na najszerszą drogę do nieodpowiedzialności. Jak można zlekceważyć bezpieczeństwo malucha w imię własnej przyjemności? Niezrozumiałe.

Policja nie zmierza na laurach. Plany kontroli na Mokotowie, Ursynowie i Wilanowie są już w drodze. Obserwacja przypadków łamania prawa jest kluczowa, bo bezpieczeństwo na drodze to nasza wspólna odpowiedzialność. Każdy z nas, jeśli widzi podejrzanego kierowcę, powinien wykonać telefon pod numer alarmowy 112. Nie czekaj, aż stanie się tragedia — interweniuj, zanim będzie za późno. Czas na działanie jest teraz.

— R.M.