Weekendowe zawirowania na Grochowie: czeka nas remont, który zrujnuje plany wielu kierowców
Kierowcy w Warszawie, a zwłaszcza w rejonie Grochowa, powinni przygotować się na weekend pełen frustracji. Jakby chaos na ulicach stolicy nie wystarczył, drogowcy postanowili wprowadzić kolejne utrudnienia, które po raz kolejny udowodnią, że jazda po Warszawie to prawdziwy sport ekstremalny.
Od piątkowego wieczoru, na Alei Stanów Zjednoczonych, między Rondem Wiatraczna a ulicą Grenadierów, obie jezdnie zostaną wyłączone z ruchu. To jak nieoczekiwany cios w brzuch dla każdego, kto planował przejechać tą trasą w weekend. Wydaje się, że drogowcy znowu postanowili pokazać, kto tu rządzi, nie bacząc na wygodę mieszkańców i codziennych użytkowników dróg.
Nie tylko kierowcy muszą się przygotować na te zmiany. Rondo Wiatraczna również zostanie objęte pracami; to znaczy, że wszelkie plany dotyczące spokojnych dojazdów, czy to do pracy, czy na zakupy, mogą wziąć w łeb. Jak można się domyślić, w takich sytuacjach komunikacja miejska również pada ofiarą tej drogowym absurdalnym kroku.
Ci, którzy korzystają z autobusów lub tramwajów, będą musieli liczyć się z poważnymi zmianami w rozkładzie jazdy, co tylko potęguje chaos. Mieszkańcy Grochowa będą musieli uzbroić się w cierpliwość, zaopatrzyć w plany alternatywne i przygotować się na to, że w weekend mogą nie dojechać tam, gdzie zamierzali.
Patrząc na tę sytuację, rodzi się pytanie — czy w Warszawie kiedykolwiek nastąpi prawdziwa rewolucja infrastrukturalna, czy będzie to ciągłe prztykanie palcem w to, co powinno być rozwiązane dawno temu? Czas pokaże, a tymczasem kierowcy i pasażerowie komunikacji miejskiej muszą pożegnać się z w miarę komfortowymi dojazdami.
— R.M.

