Warszawski ratusz podjął działania zmierzające do ochrony jednej z najstarszych kamienic czynszowych na Woli. Do 4 kwietnia mieszkańcy oraz zainteresowane strony mogą składać wnioski do nowego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dotyczącego działki przy ulicy Łuckiej 8. To kluczowy krok w procesie ratowania historycznego obiektu, który został częściowo zburzony przez właściciela bez wymaganych zezwoleń. Sprawa trafiła do prokuratury, a władze miasta dążą do zabezpieczenia pozostałości budynku.
Prace nad miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego mają na celu nie tylko zachowanie układu urbanistycznego tej części Woli, ale przede wszystkim ochronę wartości kulturowych i historycznych miejsca. Ratusz podkreśla, że nowy plan ma określić zasady przyszłej zabudowy w sposób respektujący dziedzictwo architektoniczne tej lokalizacji. Władze miejskie reagują w ten sposób na sytuację z grudnia ubiegłego roku, kiedy to właściciel działki przystąpił do rozbiórki kamienicy bez stosownych zgód konserwatora zabytków i inspektora nadzoru budowlanego. Prace budowlane zostały przerwane po interwencji służb, a sprawa jest obecnie przedmiotem śledztwa.
Kamienica przy Łuckiej 8 to obiekt o wyjątkowym znaczeniu dla historii Warszawy. Została wzniesiona w 1878 roku przez Abrama Włodawera i przetrwała zarówno II wojnę światową, jak i Powstanie Warszawskie. To najstarszy budynek czynszowy na Woli, który przez dziesięciolecia był świadkiem burzliwych dziejów stolicy. Po 2012 roku znalazł się w rękach prywatnych właścicieli, którzy mieli obowiązek dbać o jego stan techniczny i historyczne walory. W listopadzie 2023 roku obiekt został wykreślony z rejestru zabytków, co wzbudziło sprzeciw społeczników i urbanistów obawiających się, że otworzy to drogę do jego całkowitej rozbiórki.
Historia budynku jest pełna dramatycznych zwrotów. W latach 2015–2016 kamienica była wielokrotnie podpalana, co budziło wątpliwości co do skuteczności nadzoru nad nią i intencji jej właścicieli. W 2020 roku władze dzielnicy zdecydowały się interweniować i zgłosiły sprawę do prokuratury, a mimo sprzeciwu konserwatora w kwietniu tego samego roku rozebrano część oficyny budynku. Obecnie trwa procedura wpisania pozostałych murów do rejestru zabytków, co może stanowić kluczowy element w dalszej ochronie tej historycznej nieruchomości.
