Na Mokotowie w Warszawie miało miejsce zdarzenie, które przyciągnęło uwagę organów ścigania. Mężczyzna przywłaszczył praktycznie 9 tysięcy złotych, które przypadkowo trafiły na jego rachunek bankowy. Konto zostało otwarte przy użyciu sfałszowanego paszportu. Mimo zapewnień o zwrocie pieniędzy, środki nie zostały przekazane pierwotnemu właścicielowi.
W sprawę zaangażowali się funkcjonariusze z Wilanowa, którzy zrealizowali zaawansowane działania operacyjne i procesowe, umożliwiające zidentyfikowanie podejrzanego. Rola monitoringu okazała się kluczowa – analizy nagrań oraz porównania z danymi z policyjnych baz danych doprowadziły do ustalenia tożsamości mężczyzny. Poszkodowany potwierdził jego dane, co otworzyło drogę do ustalenia miejsca pobytu i zatrzymania 36-latka.
W trakcie przeszukania u zatrzymanego znaleziono ponad 44 000 zł w gotówce, telefony oraz ubrania, które pasowały do tych zarejestrowanych na nagraniach. Co ciekawe, podejrzany nie jest nowicjuszem – w lipcu 2026 roku miał już na koncie zatrzymanie za podobne przestępstwo, związane z użyciem fałszywego dokumentu tożsamości do zakupu konta bankowego.
Po zakończeniu działań dochodzeniowych, policja skierowała do Straży Granicznej wniosek o wydalenie mężczyzny do kraju jego pochodzenia. Warszawscy funkcjonariusze zaznaczają, że niezależnie od obywatelstwa sprawcy, wszyscy muszą liczyć się z odpowiedzialnością karną oraz konsekwencjami wynikającymi z przepisów dotyczących cudzoziemców. W takich sprawach współpraca z innymi służbami, jak Straż Graniczna, stanowi fundament skutecznego egzekwowania prawa.
— R.M.

