W czwartek, 15 października, Rada Warszawy podjęła decyzję w sprawie elektrycznych hulajnóg. W przyjętym stanowisku znalazł się zakaz ich poruszania się na terenie stolicy oraz korzystania z nich w centrum miasta. W tym głosowaniu troje radnych, Barbara Socha i Wojciech Zabłocki z PiS oraz Maciej Binkowski z Konfederacji, wstrzymało się od głosu.
Inicjatorem projektu był radny Koalicji Obywatelskiej, Paweł Lech. Podkreślił, że rosnąca popularność elektrycznych hulajnóg nie idzie w parze z bezpieczeństwem. Wskazał na problemy związane z wysokimi prędkościami, które mogą prowadzić do niebezpiecznych sytuacji.
Podczas debaty przywołano alarmujące statystyki. W 2025 roku w Warszawie zarejestrowano 64 kolizje z udziałem hulajnóg, w których ranne zostały 73 osoby. Dwa lata później miało miejsce tragiczne zdarzenie — wypadek śmiertelny wystąpił na ulicach stolicy.
Jan Mencwel z klubu Lewica, Miasto Jest Nasze i Wspólne Jutro, opowiedział się za dalszymi ograniczeniami. Jego zdaniem problem elektrycznych hulajnóg powinien być rozwiązywany bardziej kompleksowo, aż do wprowadzenia ogólnopolskich przepisów regulujących ich konstrukcję i możliwości techniczne.
Nie wszyscy radni zgadzają się z linią argumentacyjną Mencwela. Piotr Wertenstein-Żuławski, przewodniczący komisji infrastruktury i inwestycji, zaznaczył, że wprowadzenie zakazu może napotkać trudności prawne. Jak wskazał, Rada miasta nie ma kompetencji do ustanowienia strefy wolnej od pojazdów elektrycznych, co wymagałoby szeregu projektów organizacji ruchu.
W dyskusji zwrócono także uwagę na różnice pomiędzy hulajnogami wypożyczanymi a prywatnymi. Hulajnogi dostępne na aplikacje mają ustawowe ograniczenie prędkości do 20 km/h i podlegają regulacjom dotyczącym korzystania z nich na terenie miasta, w tym ograniczeniom wjazdu do niektórych obszarów.
Problemem mogą być jednak hulajnogi prywatne, które często nie spełniają wymaganych standardów technicznych. Wertenstein-Żuławski zauważył, że niezbędne są zmiany w przepisach oraz zwiększenie kompetencji straży miejskiej, w tym możliwość zatrzymywania tych pojazdów w ruchu.
Przyjęte stanowisko radnych to tylko pierwszy krok w kierunku wprowadzenia ograniczeń. Aby zakaz mógł wejść w życie, konieczne będą dalsze kroki prawne i organizacyjne.
— R.M.

