Kolejna zmiana kadrowa w Łomiankach: Białowąs w WSM, a burmistrz Dąbrowski z problemami?
1 października 2026 roku mieszkańcy Łomianek i ścisłe grono lokalnych polityków obiegła wiadomość, która wzbudziła mieszane emocje. Bogusław Adam Białowąs, pełniący dotąd rolę zastępcy burmistrza, otrzymał misję nie byle jaką — zasiądzie w zarządzie Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej jako zastępca prezesa ds. finansowych. Decyzja podjęta przez Radę Nadzorczą została przegłosowana większością. Odtąd będzie musiał radzić sobie z finansowymi zawirowaniami nie tylko w Łomiankach, ale także w stolicy.
Obowiązki Białowąsa w Urzędzie Miejskim były rozległe. Nadzorował edukację, ochronę środowiska i gospodarkę przestrzenną, a do zakresu jego odpowiedzialności należała również współpraca z organizacjami pozarządowymi. Teraz, w związku z przekroczeniem granic samorządowej odpowiedzialności, zmuszony będzie rozwiązać swoje związki z łomiankowskim urzędem. Ustawa o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne nie pozwala bowiem zastępcom burmistrzów na zasiadanie w zarządach spółdzielni. Wyjątek, jak to zazwyczaj bywa, ma swoje niuanse, a w przypadku Białowąsa kłopot jest jasny: najpierw musi pożegnać się z dotychczasową funkcją, zanim wejdzie na nowe tory.
Czyżby burmistrz Tomasz Dąbrowski szykował się na poważniejsze kłopoty kadrowe? Zaledwie kilka miesięcy temu z funkcji zastępcy zrezygnował Marek Zielski, co w praktyce oznacza, że Dąbrowski zostanie na posterunku samotnie. Drugie odejście w krótkim czasie może skomplikować sytuację na szczeblu zarządzania gminą, tym bardziej, że stanowisko sekretarza gminy również jest puste od początku roku. Pytanie brzmi: kto weźmie na siebie ciężar tego chaosu, gdy ostatecznie Białowąs opuści urząd?
Na razie nie ma oficjalnych informacji, czy jego rezygnacja jest już w drodze, ani kiedy dokładnie ma się to wydarzyć. To sprawia, że lokalna polityka w Łomiankach nabiera kształtów dramatycznych. Musimy mieć jednak na uwadze, że zgodnie z art. 5 ust. 1 ustawy o pracownikach samorządowych, w urzędzie gminy muszą być zatrudnieni określeni pracownicy, w tym sekretarz. I tu pojawia się komedia: bez niego nie da się prowadzić sprawnych działań.
W obliczu tych wydarzeń staje pytanie: czy Tomasz Dąbrowski jest w stanie opanować sytuację i przywrócić porządek w urzędzie? A może mieszkańcy Łomianek będą zmuszeni stawić czoła nowym wyzwaniom, które tylko wyostrzą ich codzienną rzeczywistość? Czas pokaże, ale jedno jest pewne — sytuacja nabiera tempa, a i narastających problemów nie brakuje.
— R.M.

